tuesday, 21 september otwarte 12 — 19
Galeria Miejska Arsenał

Stary Rynek 6, Poznań
T. +48 61 852 95 02
E. arsenal@arsenal.art.pl

Godziny otwarcia:

Poniedziałek: nieczynne
Wtorek – Sobota: 12 — 19
Niedziela: 12 — 16

Tova Berliński, O miłości i śmierci

Tova Berliński, O miłości i śmierci
wernisaż: 16.01.2006
6.01 – 22.01.2006

Pierwsza w naszym kraju wystawa obrazów artystki z Izraela, która urodziła się w Polsce. Przez wiele lat tworzyła abstrakcyjne kompozycje, z czasem w jej twórczości pojawiły się motywy figuratywne. W latach 90. namalowała serię portretów upamiętniających członków rodziny i przyjaciół, którzy zginęli w czasie Zagłady. W „Arsenale” zobaczymy obrazy na papierze z ostatnich lat. Czerń dominuje w kompozycjach martwych natur i kwiatów prezentowanych prac.
Ekspozycja organizowana jest w ramach IX Dnia Judaizmu.

Z popiołu…

Tova Berlinski nie zawsze malowała ciemne, mroczne obrazy. Kiedyś jej prace iskrzyły barwami. We wczesnym okresie twórczości artystkę fascynowały kolorowe dziecięce rysunki, później tworzyła barwne abstrakcje z figuratywnymi aluzjami i wreszcie pejzaże. Czarne kwiaty zaprezentowała na wystawie w Israel Museum w 1995 roku. Kontynuując ten nurt, równolegle portretowała swoich bliskich, konstruowała szczególną wizualną biografię.
Prezentowane w poznańskiej Galerii Miejskiej „Arsenał” prace Tovy Berlinski to pełna wyczuwalnej rozpaczy walka ze światłem, które z trudem wdziera się na jej obrazy. Malarka broni mu dostępu, zakreślając tła gęstwiną ciemnych kresek. Czyni to z wielkim samozaparciem człowieka, który chce, by cały świat pokrył się popiołem wspomnień, zastygł w żałobie i smutku.
Ciemne, nierzadko czarne kwiaty, będące tematem jej malarstwa, dedykuje swoim rodzicom, którzy odeszli tragicznie, jak wielu Żydów, i nawet nie pozostały po nich groby. Berlinski nie wydobywa łodyg, liści i płatków z mroku, lecz odwrotnie zanurza je w nim i symbolicznie spopiela.
Na prostokącie papieru maluje ogromne głowy tulipanów o zszarzałym odcieniu błękitu. Czasem jej kwiaty przybierają barwę zgaszonego heliotropu lub granatu, który powstaje w wyniku pokrycia niebieskich plam czernią. Z rzadka na tych obrazach zaświeci biel. Patrzącemu może się zdawać, że nieśmiałe jasne smugi i plamki przenikają przez szczeliny czarnych kreśleń jak światło, które Tova Berlinski tak niechętnie i oszczędnie wpuszcza na swoje obrazy.
Na jednej z kompozycji namalowany jest samotny szklany wazon z pojedynczym, sterczącym bez urody kwiatem. W malarskiej tradycji kwiaty symbolizowały zwykle piękno. Uwieczniano je przede wszystkim dla ich dekoracyjnych walorów. Rośliny malowane czy też kreślone nerwowym gestem przez Tovę Berlinski nie mają w sobie życia. Rozkwitły wbrew wszystkiemu i z niemym wyrzutem smutno szarzeją na powierzchni obrazu. Ich uroda jest przekreślona, miniona, spopielała. Nieliczne plamy światła, ślizgającego się po płatkach, odbijającego się od szkła naczynia – to nikły związek z życiem. Może to tylko życzenie, a może z popiołu powstanie znów nadzieja? Jak Feniks…
Bogna Błażewicz

archiwum

Polityka cyborgów
9.04 — 30.05.2021
wernisaż: 9.04.2021, g. 18.00
Aurora
Michael Wittassek
30.04 — 30.05.2021
wernisaż online: 30.04.2021, g. 18.00
AMZN
Tytus Szabelski
29.01 — 28.03.2021
Bieguny. Dialogi młodych: INNY – edycja 4.
edycja 4.
19.02 — 28.03.2021
Biennale Grafiki Studenckiej
XII edycja
5 — 28.03.2021
wernisaż: 5.03.2021, g. 18.00
Nowa Kolekcja
27.11.2020 — 28.02.2021
Brzeginki
Justyna Górowska
9.10 — 10.01.2021
Magiczne zaangażowanie
18.09 — 15.11.2020